W miniony weekend kibice w Drezdenku mieli powody do radości. Lubuszanin Drezdenko pokonał Spójnię Ośno aż 9:0, co dla gości było bolesną lekcją futbolu.
Spójnia Ośno przed meczem miała ambitny plan – jako pierwsza drużyna w sezonie postawić się liderowi rozgrywek. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Lubuszanin zdominował spotkanie i urządził prawdziwy festiwal strzelecki.
– Mieliśmy ambitny plan… Być tą drużyną, która pierwsza postawi się liderowi… Plan nie wypalił – przyznają przedstawiciele Spójni Ośno w mediach społecznościowych.
Mimo wysokiej porażki, w obozie gości nie ma paniki. Jak podkreślają, jeden taki mecz nie przekreśla całego sezonu.
Czy 9:0 boli? Oj boli i to bardzo. Czy będziemy z tego robić dramat na trzy tygodnie? Bez przesady, jedna jaskółka wiosny nie czyni, a sezon się jeszcze nie kończy! Bierzemy wynik na klatę, wyciągamy wnioski i zasuwamy dalej.
Spójnia Ośno pogratulowała rywalom zwycięstwa i życzyła im utrzymania pozycji lidera oraz awansu do IV ligi.
– Lubuszanin Drezdenko gratulacje! Lider jak najbardziej zasłużony. Życzymy Wam, żebyście tę pozycję dowieźli do końca i zameldowali się w IV lidze! – dodają.
W następnym spotkaniu Spójnia Ośno spróbuje zatrzymać rywali na mniejszej liczbie goli i strzelić choćby jedną bramkę. Drużyna zapowiada walkę do końca sezonu.
– Spójnia gra do końca! – podsumowują.
Źródło: MKS Spójnia Ośno Lubuskie
Fot. facebook.com

